Rozwiązania przyspieszające i upraszczające przedłużanie koncesji górniczych powinny wejść w życie 1 lipca br. - podali w poniedziałek przedstawiciele Ministerstwa Środowiska. 8 marca sprawą ma zająć się Komitet Stały Rady Ministrów, a przed końcem tego miesiąca - rząd.

Sprawa wygasających koncesji na prowadzenie działalności górniczej w sektorze węgla kamiennego i brunatnego była w poniedziałek jednym z tematów posiedzenia trójstronnego zespołu ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, który zebrał się w Katowicach. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele rządu, pracodawcy i związkowcy.

Według Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (GIPH) w Katowicach, do końca sierpnia 2020 r. wygasa 21 koncesji na wydobywanie węgla - problem dotyczy kopalń Polskiej Grupy Górniczej (PGG), Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia, a także kopalń węgla brunatnego: Bełchatów i Turów. Najbardziej zagrożone - wskazuje Izba - są cztery koncesje PGG i JSW, które wygasają już na początku przyszłego roku.

Uczestniczący w poniedziałkowym posiedzeniu wicedyrektor Departament Geologii i Koncesji Geologicznych Ministerstwa Środowiska Rafał Misztal zapewnił, że resort przygotował rozwiązania zapewniające przedłużenie koncesji na czas. Chodzi o nowelizację Prawa Geologicznego Górniczego oraz stosownego rozporządzenia, a także Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku.

Stosowny projekt - jak relacjonował wiceminister - w połowie września ub. roku został przekazany do uzgodnień międzyresortowych, w ramach których doprecyzowano i ulepszono proponowano rozwiązania. 15 grudnia projekt omówił, a 30 stycznia br. przyjął (z poprawkami) Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. 8 marca projekt trafi pod obrady Komitetu Stałego rządu, a do końca marca - całej Rady Ministrów. W kwietniu projektem ma zająć się parlament, aby 1 lipca mógł wejść w życie - prognozuje resort środowiska.

Zasadnicza zmiana proponowanej nowelizacji dotyczy rezygnacji z obligatoryjnej zgody samorządu w procesie przedłużania koncesji, na rzecz jedynie wyrażenia przez gminę opinii, która nie jest wiążąca. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestowały wcześniej organizacje śląskich samorządów, jednak projekt przewiduje jego utrzymanie. Zamiast uzgodnienia z gminami, w przypadku tych koncesji wchodzi opiniowanie; nie będzie potrzeba obligatoryjnej zgody gminy, będzie to fakultatywne. Gmina będzie miała 14 dni na przedstawienie takiej opinii. To znacznie ułatwia proces pozyskania koncesji – wyjaśnia wicedyrektor Misztal.

Kolejna kluczowa zmiana wiąże się z wyłączeniem przedłużanych koncesji z uzyskiwania pełnych decyzji środowiskowych (z raportem oddziaływania na środowisko) w sytuacji, kiedy koncesja nie zmienia obszaru górniczego, a dotyczy jedynie przedłużenia terminu jej obowiązywania. Nie będzie wówczas potrzebny pełny raport środowiskowy, co także powinno znacznie skrócić proces przedłużania koncesji; decydować o tym mają Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska. Mam nadzieję, że rozwiązania wejdą w życie od 1 lipca, dzięki czemu koncesje wygasające 31 stycznia przyszłego roku zostaną spokojnie przedłużone - ocenił wicedyrektor, wskazując, iż przy 14-dniowym terminie opiniowania przez samorządy oraz prowadzeniu postępowania bez decyzji środowiskowej, przedłużenie koncesji w tym samym obszarze górniczym nie powinno trwać dłużej niż 30-60 dni.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia związkowcy mieli liczne uwagi do informacji resortu środowiska - zarówno odnośnie planowanych terminów przyjęcia rozwiązań upraszczających przedłużenie koncesji, jak i zakresu i efektywności planowanych zmian.

Lider związku Sierpień 80 Bogusław Ziętek przypomniał, że duża część przedłużanych koncesji wiąże się np. ze zmianą obszaru górniczego, a w tym zakresie proponowana nowelizacja nic nie ułatwia i nie przyspiesza. Prezes GIPH Janusz Olszowski zauważył, że nadal - nawet przy niezmienności koncesji - górnicze firmy muszą, po raz kolejny, płacić wysokie stawki za dostęp do informacji geologicznej.

W ocenie Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, bez szybkiej zmiany przepisów w sprawie udzielania i przedłużania koncesji wydobywczych jest ryzyko poważnego zmniejszenia potencjału wydobywczego polskiego górnictwa. W obecnych warunkach proces uzyskiwania (także przedłużania) koncesji trwa z reguły 3-4 lata, a w rekordowych przypadkach nawet prawie dwa razy dłużej.

Według przedstawicieli Izby, istnieje duże niebezpieczeństwo, że obecna długotrwałość postępowania (w tym szczegółowość danych żądanych przez regionalnych dyrektorów ochrony środowiska, odwołania czy możliwe przedłużanie postępowania wynikające z powstania Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie) może spowodować, że górnicze spółki nie zdążą - nie ze swojej winy - uzyskać przedłużenia koncesji.

W związku z wejściem w życie nowelizacji Prawa wodnego, na podstawie której utworzono Wody Polskie, przed wydaniem decyzji środowiskowej organ ją wydający musi uzgodnić warunki realizacji przedsięwzięcia z organem właściwym w sprawach ocen wodnoprawnych. Jednak nowy podmiot jest obecnie w trakcie tworzenia struktury organizacyjnej, co - zdaniem GIPH - może także powodować opóźnienia w toczących się postępowaniach.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa już od dwóch lat interweniuje w sprawie problemów związanych z zagrożeniem dla uzyskania przedłużenia posiadanych przez przedsiębiorców górniczych koncesji wydobywczych. Istnieje pilna potrzeba uruchomienia procesu legislacyjnego w celu zmiany odpowiednich przepisów - podkreślił prezes Olszowski, wskazując, iż nie zna treści obecnego, po poprawkach, projektu, przygotowanego przez resort środowiska, którym wkrótce ma zająć się rząd.

Źródło: www.cire.pl