- Eksportu węgla z Polski prawie się nie uświadczy, choć ceny surowca na rynku są dość wysokie. Cała nasza produkcja węgla może być konsumowana na rynku krajowym. Mamy spadek produkcji energii elektrycznej w Polsce i powoli zaczynamy się uzależniać od energii z importu - mówi dla portalu WNP.PL Janusz Piechociński, były wicepremier i minister gospodarki.

Czy w 2018 roku czeka nas znaczny wzrost importu węgla do Polski?
- Na to się zanosi, ten import może przekroczyć poziom 15 mln ton, jeżeli spojrzymy na to, ile węgla będą w stanie wydobyć rodzime spółki węglowe i na zachodzące w nich procesy inwestycyjne. A tu z kolei należy się przyjrzeć rynkowi firm pracujących na rzecz kopalń i na problemy tych firm.

Źródło: gornictwo.wnp.pl